„Podział majątku” między konkubentami

O ile można uważać, że małżeństwo „to tylko papier”, to podejmując w konkubinacie istotne decyzje majątkowe, np. o wspólnym zakupie mieszkania, należy mieć na względzie, iż w świetle prawa małżonkowie postrzegani są odmiennie niż osoby żyjące w związku nieformalnym.

Już na wstępie należy, zaznaczyć, iż przytoczone w cudzysłowie pojęcie jest błędne z punktu widzenia prawa, a występuje jedynie niekiedy w mowie potocznej. Podział majątku małżonków po ustaniu małżeństwa co do zasady, ma charakter kompleksowy tzn. zmierza do ustalenia wartości i podziału wszystkich składników – ruchomości i nieruchomości, wchodzących w skład majątku byłych małżonków. W przypadku konkubentów mowa może być jedynie o zniesieniu współwłasności poszczególnych rzeczy, i to jedynie tych objętych wnioskiem o zniesienie współwłasności. W przeważającej ilości przypadków byli partnerzy życiowi wnoszą do sądu wniosek o zniesienie współwłasności nieruchomości, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu lub odrębnej własności lokalu. W mowie potocznej określane jest to często jako „podział mieszkania”. Dla uproszczenia w dalszej części artykułu będę się posługiwał określeniem nieruchomość.
 

Sposoby zniesienia współwłasności

Zniesienie współwłasności może być dokonane przez podział rzeczy wspólnej (art. 211 kc), lecz w praktyce zastosowanie znajduje najczęściej art. 212 § 2 kc, na mocy którego rzecz może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Ostatni ze sposobów zniesienia współwłasności, tzn. podział cywilny jest ewidentnie niekorzystny dla współwłaścicieli, bowiem sprzedaż następuje w drodze licytacji komorniczej, a pierwsza licytacja rozpoczyna się od ceny wywoławczej wynoszącej 3/4 ceny oszacowania. W przypadku, gdy obie strony upierają się przy chęci bycia wyłącznie uprawnionym do nieruchomości, nie posiadając przy tym – zarówno jedno, jak i drugie, środków, by dokonać spłaty wartości udziału byłego partnera życiowego, może dojść do ww. rozwiązania. Stąd oczywisty wniosek, że uzyskanie porozumienia, nawet za cenę pewnych ustępstw, np. co do wartości nieruchomości, jest korzystniejsze dla obu stron niż komornicza licytacja nieruchomości.
 

Z uwzględnieniem kredytu czy bez

Wobec tego, że większość konkubentów nabywa nieruchomości zaciągając w tym celu kredyt hipoteczny, należy wspomnieć o istotnym problemie odliczania lub nieodliczania wartości kredytu od wartości nieruchomości. Kluczowe jest przecież, czy chcąc stać się wyłącznym właścicielem kupionej wspólnie nieruchomości do spłaty na rzecz byłego partnera życiowego będzie przykładowo połowa z kwoty 300.000 złotych wartości nieruchomości pomniejszona o np. 200.000 złotych kredytu, czy też niepomniejszona.

W tezie uchwały Sądu Najwyższego z 26.06.2008 r. (III CZP 58/08) znalazło się zdanie, iż ustalając wartość domu lub mieszkania przy konieczności zniesienia jego współwłasności przez przyznanie go jednej osobie trzeba uwzględnić związany z nim niespłacony kredyt. Tymczasem 28.03.2019 r. zapadła uchwała, która znacząco wpłynęła na linię orzeczniczą (III CZP 21/18), a jej treść brzmiała: „W sprawie o podział majątku wspólnego małżonków, obejmującego nieruchomość obciążoną hipoteką zabezpieczającą udzielony małżonkom kredyt bankowy, sąd – przydzielając tę nieruchomość na własność jednego z małżonków – ustala jej wartość, jeżeli nie przemawiają przeciwko temu ważne względy, z pominięciem wartości obciążenia hipotecznego”. Oczywiście niezmiennie podkreślam, iż sytuacja małżonków po rozstaniu w zakresie uregulowania spraw majątkowych jest odmienna od sytuacji konkubentów, tym niemniej uwagi dotyczące samego aspektu ustalania wartości nieruchomości zawarte w ww. uchwale nie mogą pozostać obojętne dla orzekania o zniesieniu współwłasności nieruchomości między konkubentami. Odrębnym zagadnieniem, dodatkowo utrudniającym sprawę jest kwestia dopuszczalności rozliczeń między konkubentami wynikającymi ze spłacania rat kredytu hipotecznego przez jedną z osób, już po dokonaniu zniesienia współwłasności nieruchomości.

Problematyczna może być również kwestia rozłożenia ewentualnej spłaty na raty i określenia zobowiązania odsetkowego z tym związanego. Zalecam racjonalną ocenę zarówno własnych możliwości dokonania spłaty na rzecz byłego partnera, jak i krytyczną ocenę tego, czy były partner, który deklaruje wobec nas spłatę udźwignie ten ciężar bez wikłania nas w postępowanie egzekucyjne.
 

Podział innych wspólnych przedmiotów

W ciągu lat wspólnego pożycia zdarza się, iż konkubenci kupują wspólnie przedmioty o wartości znacznie mniejszej niż mieszkanie – np. jego wyposażenie. Należy liczyć się z ewentualnymi trudnościami dowodowymi, jeśli po latach mamy zamiar wykazywać kto i za ile kupił lampę czy lodówkę. W przypadku małżonków istnieje ułatwiające postępowanie domniemanie, że cały zgromadzony majątek jest wspólny, a udziały małżonków w poszczególnych przedmiotach są równe.
 

Co jest moje, to nie twoje

Na końcu pragnę zasygnalizować jedynie, że z związku z rozstaniem zdarza się partnerom dokonywanie podziału wspólnych rzeczy niejako samowolnie – może wówczas dojść do popełnienia przestępstwa kradzieży lub przywłaszczenia. Do analogicznych zdarzeń dojść może między małżonkami, z tą różnicą, że wówczas należy uwzględniać aspekt przynależności utraconej rzeczy do majątku wspólnego małżeńskiego, którego konkubenci nie posiadają, będąc co najwyżej współwłaścicielami poszczególnych rzeczy w częściach ułamkowych.

Artykuł nie wyjaśnia wszystkich, złożonych zagadnień, jakie mogą wyłonić się w indywidualnych sprawach klientów. Istotne jest jednak zrozumienie, iż podejmowanie kroków prawnych bez wsparcia adwokata może doprowadzić do negatywnych konsekwencji majątkowych, zwłaszcza w związku z możliwą utratą roszczeń przewidzianych w art. 618 kpc, tj. wzajemnych roszczeń współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy. Sytuacja prawna małżonków i konkubentów różni się, jednak problemy związane z ustaleniem wartości rzeczy, spłat lub dopłat, roszczeń pobocznych pozostają równie istotne i rodzące liczne konflikty. Części z nich z pewnością można by uniknąć poszukując wiedzy prawnej już na etapie, gdy związek dwojga ludzi układa się pomyślnie, aby ewentualny smutek rozstania nie został doprawiony nieporozumieniami na tle finansowym.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>