Zdrada, czyli kto jest temu winien

Zdrada jest statystycznie jedną z najczęstszych przyczyn rozwodów. Ma ona uzasadniać trwały i zupełny rozpad pożycia małżeńskiego, a wykazanie, że małżonek dopuścił się zdrady zwykle ma być podstawą uznania, iż jest on wyłącznie winny rozpadu pożycia.

Z zagadnieniem tym wiążą się istotne kwestie, m.in. dowodowe. Strony postępowania często przedkładają sądowi w procesie rozwodowym dowody w postaci zrzutów ekranu z poczty elektronicznej, skrzynki odbiorczej SMS, nagrania rozmów telefonicznych. Zainteresowanych tym, kiedy nagrywanie rozmów mieści się w granicach prawa odsyłam do poprzedniego wpisu.

Warto pamiętać, że udowodnienie małżonkowi zdrady w procesie rozwodowym w powyższy sposób może być pyrrusowym zwycięstwem, gdy małżonek zrewanżuje się pozwem o naruszenie dóbr osobistych, czy też zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa z art. 267 § 3 kodeksu karnego.

W pewnych przypadkach sąd, przed którym toczy się postępowanie może nawet uznać, iż nagrywanie innej osoby bez poinformowania jej o utrwalaniu rozmowy stanowi czyn nielojalny w stosunku do rozmówcy, tj. współmałżonka. Uzyskanie nagrania przed powstaniem trwałego rozkładu pożycia w taki sposób może skutkować przyjęciem zawinienia tak postępującego małżonka.

Wsparcie adwokata, porada zasięgnięta na wczesnym etapie pozwala uniknąć, zarówno negatywnych konsekwencji poszukiwania dowodów zdrady za wszelką cenę, z przekroczeniem granic wytyczonych przez prawo, jak i… negatywnych konsekwencji ujawnienia zdrady. Bezspornym jest, iż wchodzenie w relacje pozamałżeńskie oceniane jest negatywnie zarówno w procesie rozwodowym, jak i w życiu społecznym. Istotna jest jednak inna okoliczność, o której złapani „na gorącym uczynku” nie korzystając z pomocy prawnej mogą nie być świadomi – otóż wina rozkładu pożycia małżeńskiego nie jest stopniowalna.

Orzekając w przedmiocie winy sąd winien ustalić czy występuje sprzeczność zachowania się albo postępowania małżonka z normami prawnymi lub zasadami współżycia, określającymi obowiązki małżonków, a sprzeczności tej towarzyszy umyślność lub niedbalstwo tegoż małżonka. Nadto między takim zachowaniem się lub postępowaniem małżonka, a powstałym rozkładem pożycia małżeńskiego musi istnieć związek przyczynowy. Nie każde naruszenie obowiązków małżeńskich stanowić będzie o winie danego małżonka lecz tylko te, które miało wpływ na spowodowanie (bądź utrwalenie) rozkładu pożycia małżeńskiego (wyrok SA w Katowicach z dnia 12 marca 2010 r. I ACa 35/10).

W wielu przypadkach zasadne jest ustalenie przez sąd, iż zawinienie w rozkładzie pożycia przez strony nie jest jednakowe, ale jednak każdej ze stron można przypisać winę. Brak stopniowalności winy oznacza, iż np. jeśli jedna ze stron dopuściła się jednorazowo zdrady a druga ze stron zachowywała się nielojalnie wobec małżonka ujawniając wobec otoczenia jego problemy zawodowe, umniejszając osiągnięcia itp. to winne będą obie strony i sąd nie będzie już określał kto winny jest bardziej a kto mniej. Zdrada małżeńska nie musi zatem automatycznie oznaczać bycia wyłącznie winnym rozkładu pożycia. Z uwagi na duży ładunek emocjonalny postępowań rozwodowych i ich specyfikę, zasadne jest korzystanie z pomocy adwokata. Strony pozbawione tego wsparcia miewają problemy przede wszystkim z formułowaniem pytań do świadków, odróżnianiem faktów istotnych od nieistotnych oraz z wykazywaniem winy drugiej strony w legalny sposób, o czym była już wyżej mowa.

Dodać należy, iż swoistą „karą” za dopuszczenie się niewierności nie może być ograniczenie kontaktów z dzieckiem, czy podwyższona wysokość alimentów, nie ma ona również żadnego wpływu na podział majątku. Przyłapanym in flagranti zdarza się słyszeć, że zostaną „puszczeni w skarpetkach”. Pomoc adwokata zdecydowania pomaga oddzielić rzeczywiste zagrożenia prawne od tych będących jedynie życzeniem strony, która czuje się pokrzywdzona postępowaniem małżonka.

Zobacz: Rozwód